Mity demokracji - Frank Karsten, Karel Beckam
Producent: Fijor Publishing
Tytuł: Mity DemokracjiAutor: Frank Karsten, Karel BeckamTłumaczenie: Jan M FijorISBN: 978-83-89812-84-1 Autorzy tej niewielkiej rozmiarami, jednakże znaczącej i ważnej książki zastanawiają się, dlaczego: zamiast prowadzić nas do solidarności społecznej, prosperity i wolności, demokracja doprowadza do konfliktów społecznych, nieokiełznanych wydatków rządowych oraz tyranii państwa. I dalej, piszą: Krytykowanie demokracji, i to w sposób tak zdecydowany i kategoryczny, jak czynimy to w tej książeczce my, może się wydać szaleństwem. Tym bardziej dla polskich Czytelników, z których wielu pamięta przecież czasy komunizmu, kiedy każdy Polak marzył tylko o odrobinie demokracji. Podobnie mogą myśleć miliony ludzi w krajach, w których wciąż panują systemy opresyjne, gdzie brakuje wolności i swobody wypowiedzi. Mimo to uważam, że nie ma powodu do alarmu czy nawet niepokoju z tego powodu. My nie chcemy likwidacji demokracji, nie chcemy jej zakazywać, my chcemy tylko, aby w zgodzie z demokratycznymi ideałami, ludzie mieli swobodę dokonywania wyboru; swobodę życia w dowolnym systemie politycznym, w którym akurat żyć zechcą. Nie twierdzimy też, i nigdy nie będziemy twierdzić, że demokracja jest czymś gorszym czy lepszym od systemów autorytarnych czy dyktatorskich, albo że problemy które krytykujemy w książce, są charakterystyczne wyłącznie dla demokracji, i istnieją tylko w systemach demokratycznych. Jedno co robimy, to pokazujemy, że problemy obecne w demokracji parlamentarnej – ze względu na swoją dynamikę – mimo wszystkich zachwytów nad skutecznością demokracji, wychwalanej jako najlepszy system polityczny z możliwych, do oczekiwanych po niej rezultatów jednak nie prowadzą; wyjaśniamy przy okazji przyczyny tego rozminięcia się oczekiwań z możliwościami. Widzimy dziś gołym okiem do jakich kryzysów doszło w takich demokratycznych krajach, jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania czy Hiszpania. Co gorsza, nikt przyczyn tych problemów nie wiąże z obecnością demokracji, obwiniając za nie wyłącznie i niemal jednomyślnie: wolny rynek, niedostatek demokracji, chciwość bankierów, czy perfidię polityków. Podobnie, jak większość ludzi, ja też wierzyłem w potęgę demokracji parlamentarnej. Tak było mniej więcej 15 lat temu. W czasach, kiedy na temat polityki, demokracji i rynku wiedziałem niewiele. Siłą rzeczy kierowałem się – jak większość z nas – tym, co mi powiedziano w szkole, co usłyszałem w mediach, czy z trybuny tego lub innego polityka. A mówiono mi, że demokracja nie ma sobie równych i dlatego trzeba ją kochać, podziwiać, propagować, gdyż nie ma dla niego żadnej rozsądnej alternatywy. Kiedy jednak usiadłem nad dziełami mistrzów, kiedy zacząłem się zastanawiać nad wadami i zaletami demokracji, doszedłem do skrajnie odmiennego przekonania: że zachwyty nad nią są mocno przesadzone. Dla wielu ludzi, demokracja wciąż utożsamiana jest z wolnością. Stąd wielu ludzi miłujących wolność skłania się ku niej, widząc w procesie demokratyzacji sposób na zapewnienie coraz większych swobód i wolności obywatelskich. Nawet wśród przeciwników demokracji istnieje pogląd, że co prawda trzeba ją naprawiać, poprawiać i doskonalić, nie dostrzegają w demokracji fundamentalnych błędów tkwiących w tym systemie i dyskredytujących go. W naszej książce odmówiliśmy ślepego podziwu dla demokracji. Uznaliśmy bowiem, że demokracja jest przeciwieństwem wolności. Ta niechęć do wolności tkwi w systemie demokracji parlamentarnej tak mocno, że można bez cienia przesady powiedzieć, iż prowadzi ona do ograniczenia, a nie do wzrostu wolności. Co więcej, dostrzegliśmy, że poprawa czy naprawa tego błędu jest niemożliwa. Demokracja jest systemem kolektywistycznym, który ze swej natury – podobnie jak np. socjalizm – skażony jest wewnętrznym błędem; błędem, którego nie da się naprawić. W czasach sowieckich polska opozycja antysocjalistyczna, mówiąc o istniejącym wtedy systemie, powtarzała, że jest on niereformowalny. Podobnie, niereformowalna jest demokracja. Takie, kontrariańskie patrzenie na demokrację jest we współczesnym świecie wciąż czymś wyjątkowym. Hans Hermann Hoppe napisał poważną książkę (dostępną także w języku polskim), zatytułowaną Demokracja, bóg który zawiódł. Niestety, ilość opracowań, analiz czy nawet recenzji na jej temat można policzyć na palcach. Jest to przykre, zwłaszcza że napisanie i wydanie takiej książki przez aktywnego profesora wyższej uczelni[1] było krokiem ryzykownym, żeby nie powiedzieć: karkołomnym. Podobne ryzyko brali na siebie ci, którzy otwarcie przyznawali się do jej przeczytania, recenzowali ją, czy nie daj Boże, uznali poglądy autora za słuszne. Nam też nie było łatwo. Napisanie książki, nawet tak niewielkiej jak ta, którą biorą Państwo w swe ręce, występującej otwarcie z krytyką demokracji z perspektywy ludzi miłujących wolność, domagających się uznania dla niej i poszerzenie jej zakresu, spotkało się z krytyką elity tzw. głównego nurtu oraz establishmentu. Nie inaczej będzie pewnie w Polsce. Jednakże nasza książeczka nie jest dla
Sklep: ksiegibarneja.pl
Cena:
29.00
PLN
Przejdź do sklepu